środa, 21 października 2020
Strona głównaAktualnościDEKLARACJA DOSTĘPNOŚCIBIPKontakt


TURYSTYCZNY SZLAK GNIAZD RODOWYCH LUBOMIRSKICH - Miejscowości na Szlaku Lubomirskich
Spis treści
TURYSTYCZNY SZLAK GNIAZD RODOWYCH LUBOMIRSKICH
1. Dzieje rodu Lubomirskich
Wybitne postacie
Ciekawostki o Lubomirskich
Ślady Lubomirskich w regionie
Miejscowości na Szlaku Lubomirskich
Wszystkie strony
TURYSTYCZNY SZLAK GNIAZD RODOWYCH LUBOMIRSKICH - Miejscowości na Szlaku Lubomirskich.

Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Rzeszów

Pierwsze wzmianki o Rzeszowie pochodzą z roku 1354, kiedy to nadano mu prawa miejskie, lecz wiadomo, iż już wcześniej istniała w tym miejscu znaczna osada. Jan Pakosławic otrzymał gród w darze za zasługi dla kraju od króla Kazimierza Wielkiego i wtedy to przyjął nazwisko Rzeszowski. Rozwój miastu zapewniły przywileje handlowe, rzemieślnicze i celne oraz położenie przy ważnych szlakach handlowych. Posiadało ono też prawo przepędzania bydła z Rusi do Krakowa i dalej na zachód Europy. W roku 1583 Rzeszów zmienił właściciela w wyniku małżeństwa Zofii Rzeszowskiej z Mikołajem Spytkiem Ligęzą. Wzniesiono wtedy wiele budowli miejskich m.in. zamek, ratusz, klasztor Bernardynów i zespół fortyfikacji. Duże znaczenie dla wzrostu zamożności miasta miały prężnie działająca administracja i organizacje cechowe. Nie przeszkodziły temu częste pożary, najazdy Turków, Tatarów i Wołochów oraz rodzinne waśnie Ligęzów – Rzeszów zawsze szybko podnosił się klęskach, a o poziomie życia mieszczan świadczy odnotowana w dokumentach znaczna liczba działających złotników. Funkcjonował również wodny szlak handlowy, pozwalający spławiać towary Wisłokiem, Sanem i Wisłą.

W ręce Lubomirskich miasto trafiło w 1638 roku, jako wiano Konstancji Ligęzianki poślubionej przez ks. Jerzego Sebastiana. Książę za swą główną siedzibę uznawał Łańcut, stąd nie poświęcał nadmiernej uwagi Rzeszowowi, lecz przysłużył mu się poprawą obwarowań, a przede wszystkim założeniem konwentu Pijarów. Stanowiło to kontynuację fundacji Zofii z Ligęzów ks. Ostrogskiej-Zasławskiej pragnącej przeznaczyć ją dla Benedyktynek. Lubomirski zmienił plan sprowadzając Pijarów, którzy założyli tu jedną z pierwszych w Polsce szkół średnich o bardzo wysokim poziomie (1658). W skład zespołu konwentu wchodził budynek kolegium, przebudowany później wg. projektów Tylmana z Gameren i Eliasza Reicha, kościół Św. Krzyża wzniesiony w stylu późnego renesansu (proj. J. Carger), którego wystrój zmieniono następnie na późnobarokowy przy udziale Tylmana z Gameren, Faustyna Carry i Giambattisty Falconiego oraz klasztor projektowany przez Jana Cargera, a przebudowany przez Piotra Belottiego (proj. Tylman z Gameren).

Podejście Lubomirskich do Rzeszowa zmieniło się po objęciu go w posiadanie przez Hieronima Augustyna, który zapoczątkował rzeszowską linię tego rodu. Zaowocowało to przebudową zamku w stylu rezydencjonalnym i otoczeniu go fortyfikacjami typu bastionowego. W pobliżu założono piękne ogrody i wzniesiono pałac letni. Poczynania ojca kontynuował ks. Jerzy Ignacy, przy udziale architekta Karola H. Wiedemanna unowocześniając i umacniając rezydencję, rozbudowując pałac i tworząc staw z wyspą, na której znajdował się zwierzyniec i wspaniała altana w stylu chińskim. Lubomirscy dążąc do zmonopolizowania handlu ograniczyli swobody mieszczan, na skutek czego Rzeszów zyskiwał na magnackim splendorze, a tracił na znaczeniu gospodarczym. Przyczyniły się do tego oprócz niezbyt fortunnej polityki właścicieli, również wojny i przemarsze wojsk polskich, szwedzkich i saskich. 

Jeszcze pod panowaniem Franciszka Lubomirskiego (od 1761), choć faktycznie zarządzała włościami jego matka Joanna, Rzeszów stał się ośrodkiem życia kulturalnego i towarzyskiego dla szlachty. W 1769 roku w okolicy stoczona została bitwa konfederatów barskich z Rosjanami, którzy zdobyli zamek. Zabory przekreśliły wszelkie szanse na podniesienie pozycji miasta, które znalazło teraz na rubieżach monarchii habsburgskiej, stając się austriackim cyrkułem. Lubomirscy rodową siedzibę przenieśli do Rozwadowa, odsprzedali mieszczanom prawa dominialne, a w 1821 Austriacy wykupili od nich podupadły zamek, umieszczając w nim sąd i więzienie. Rzeszów przestał być tym samym miastem prywatnym, lecz jego pozycja gospodarcza zaczęła poprawiać się nieco dopiero w drugiej połowie XIX wieku, na co wpływ miał rozwój kolejnictwa.

Do dziś oglądać można w Rzeszowie zamek (obecnie siedziba sądu). Został on odbudowany niemal od podstaw w 1902 roku, w oparciu o XVIII-wieczny projekt Wiedemanna, lecz ze sporymi zmianami w wyglądzie i użytym budulcu - dobudowano trzecią kondygnację, zlikwidowano mury obronne i wały. Ze starego zamku ocalały jedynie dolne kondygnacje wieży oraz część bastionów. W prawie niezmienionej formie zachowany natomiast został letni pałac Lubomirskich.

W obrębie zespołu dawnego konwentu Pijarów w gmachu kolegium, w którym znajduje się obecnie Liceum Ogólnokształcące, zachowały się dawne sklepienia kolebkowe na parterze i reprezentacyjna „tylmanowska” klatka schodowa, odkryto również fragmenty malowideł ściennych. W budynku klasztornym ma swa siedzibę Muzeum Okręgowe. W dwóch reprezentacyjnych pomieszczeniach parterowych, dawnego refektarza i apteki, podziwiać można w niezmienionym stanie cenne XVII-wieczne polichromie o tematyce religijnej. Nieco skromniejsze malowidła z XVIII wieku odkryto na sklepieniach krużganków. W kościele Św. Krzyża rokokowe ołtarze z końca XVII wieku i bogata dekoracja stiukowa oraz wiele zabytków związanych z Lubomirskimi: nagrobki, epitafia i inskrypcje. Hojne dotacje Lubomirskich obejmowały również kościół Bernardynów, w którym np. ks. Jerzy Ignacy wspaniale wyposażył kaplicę cudownej figury Matki Boskiej.


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Łańcut

Łańcut posiada prawa miejskie od 1360 roku. Król Kazimierz Wielki podarował gród Ottonowi z Pilczy i sam bywał w nim gościem. Wizyty monarchów nie były tu rzadkim wydarzeniem. Często pojawiał się w Łańcucie Władysław Jagiełło, dla którego Jadwiga Pilecka (żona Ottona) była matką chrzestną, zaś ich córka Elżbieta została jego trzecią żoną. Przed bitwa grunwaldzką zawitał tu wielki książę Witold, a później cesarz Zygmunt Luksemburczyk. W XVI wieku zajeżdżał doń Zygmunt Stary. W tych czasach miasto zostało zniszczone na skutek dwukrotnego najazdu Tatarów i Turków, lecz zamek położony na tzw. Łysej Górze nie został zdobyty.

Od 1586 roku właścicielami Łańcuta stali się Stadniccy, wśród których szczególnie złą sławą cieszył się Stanisław zwany „Diabłem”. Potrafił on wykazywać się odwagą na polu bitwy, lecz głównie słynął z warcholstwa i awanturnictwa. W wyniku jednej z licznych zwad z sąsiadami w 1608 roku zniszczony został stary zamek, a Stadniccy dobudowali obronny dwór do wzniesionej wcześniej wieży strażniczej, rozbudowując go później do rozmiarów warowni (w miejscu obecnego zamku).

Za długi przejął włości Stadnickich Stanisław Lubomirski. W latach 1629-41 zbudował on nowy zamek w stylu „pallazzo in fortezza”, zaprojektowany na planie kwadratu, z narożnymi wieżami i otoczony bastionami ziemnymi w kształcie gwiazdy oraz suchą fosą, przez Matteo Trapolę. Jego obronność z powodzeniem sprawdzona została podczas ataku Szwedów (1655) i Siedmiogrodzian Rakoczego (1657) – niemal doszczętnie unicestwiono wówczas istniejącą zabudowę miasta. W czasach „potopu” gościem Jerzego Sebastiana Lubomirskiego był powracający ze Śląska król Jan Kazimierz i tu zawiązano konfederację szlachty przeciwko Karolowi Gustawowi. 

Tylman z Gameren zajmował się z polecenia ks. Jerzego Sebastiana restauracją zamku i unowocześnieniem fortyfikacji, jego też zatrudnił Stanisław Herakliusz do odbudowy po wielkim pożarze w 1688 roku. Franciszek Lubomirski gościł w 1704 roku Augusta II Mocnego, a w związku z tym wydano manifest przeciw St. Leszczyńskiemu i Szwedom. Chwiejna postawa polityczna ks. Teodora Konstantego doprowadziła do oblężenia miasta przez Moskali i zdobycia zamku przez gen. Miera, który ograbił go z armat, wyposażenia wojennego i żywności.

Kolejnym posiadaczem Łańcuta (1745) stał się na skutek działów rodowych majętności, Stanisław Lubomirski. Wtedy to rozpoczął się czas świetności grodu, głównie w wyniku ogromnych możliwości, jakie stworzyło połączenie magnackich fortun po ożenku właściciela z Elżbietą (Izabelą) Czartoryską. Wzniesiono murowaną bożnicę i odnowiono dwa istniejące kościoły. Rozwijając tereny zielone ks. Stanisław wydał zarządzenie, iż każda młoda para w mieście musi zasadzić dwa dęby, co zaowocowało powstaniem tzw. Dębnika. Zabiegi podjęte głównie z inicjatywy księżnej marszałkowej doprowadziły do przekształcenia rezydencji na styl pałacowy, dorównujący poziomem siedzibom królewskim – założono zielony folwark „Na Dolnem” z altanami i wypoczynkowymi apartamentami, ogród włoski i zwierzyniec. Pod koniec XVIII wieku wybudowany został teatr i pokoje chińskie, a nowy wystrój istniejących pomieszczeń powierzono Vinzenzo Brennie, zaś wspaniałe ogrody zaaranżował Jan Griesmayer. Następny etap prac rozpoczęto w 1800 roku pod kierunkiem Piotra Aignera. Dobudowano wtedy pawilon biblioteczny, stworzono klasycystyczne wnętrza m.in. Sali Balowej i Białej Jadalni, zaś fasadę ozdobiono dekoracją neogotycką, wzniesiono również w parku Zameczek Romantyczny. Zarówno ks. Stanisław, jak i po jego śmierci sama Izabela, potrafili sprawnie zarządzać swymi dobrami, a posiadanie dzięki temu dochody pozwalały im na prowadzenie życia na najwyższej stopie, zatrudnianie najlepszych artystów epoki, utrzymywanie zespołu muzycznego i teatru oraz przyjmowania gości spośród arystokratycznych elit całej Europy. Częste wizyty składał tu kuzyn właścicielki Stanisław August Poniatowski. W mieście staraniem właścicieli powstał m.in. browar i farbiarnia płótna, zmieniano rodzaj zabudowy na murowaną, wznoszono budynki gospodarcze i administracyjne, bardzo dbając przy tym o jego zewnętrzny wizerunek.

Na mocy spadku po ostatnich Lubomirskich Łańcut przypadł w udziale ich wnukom Alfredowi i Arturowi Potockim. Do grona koronowanych głów bywających w Łańcucie dołączyli w tych czasach cesarz Franciszek Józef i arcyksiążę Rudolf, król Rumunii Ferdynand i brytyjski książę Kentu. W roku 1820 wielki pożar unicestwił całą drewnianą zabudowę miasta. W posiadaniu rodziny Potockich zamek pozostał do II wojny światowej.

W Łańcucie do dziś można zwiedzać muzealny zespół zamkowy ze wspaniałymi pałacowymi wnętrzami (m.in. salą balową, jadalnią, teatrem, sypialnią chińską, apartamentem tureckim, salonem zimowym, gabinetem zwierciadlanym...), oranżerią i powozownią z kolekcją zabytkowych pojazdów. W Sali Balowej organizowane są koncerty muzyki poważnej. Rezydencję otacza ogromny park z dużą ilością starych drzew, egzotycznymi krzewami i pięknymi ogrodami. Zachował się również Zameczek Romantyczny z okrągłą wieżą. W dawnych stajniach znajduje się muzeum ikon. Warte obejrzenia są murowana synagoga (1761) i budynki kościoła i klasztoru Dominikanów.

Ślady Lubomirskich znaleźć można również w kościele parafialnym św. Stanisława, będącym rodzinną nekropolią.


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Przemyśl - Bakończyce

Pierwsze wzmianki o Bakończycach, położonych na południowy wschód od Przemyśla pojawiają się w końcu XIV wieku, kiedy to zarządzający okręgiem węgierski starosta założył tu zwierzyniec. Po przyłączeniu tych ziem do Polski teren ten stanowił własność królewską chodząc w skład starostwa przemyskiego. Z biegiem czasu likwidowano zwierzyniec tworząc rolniczy folwark, wzniesiono również dwór obronny. Częste wojny przetaczające się przez okolice w XVII wieku powodowały znaczne spustoszenia czynione przez Tatarów, Kozaków, Szwedów i Siedmiogrodzian, co uniemożliwiało znaczniejszy rozwój gospodarczy.

W wieku XVIII Bakończyce stanowiły letnią rezydencję starosty. Ich status zmienił się w 1778 roku, kiedy to zaborczy rząd austriacki sprzedał okoliczne dobra wojewodzie bełskiemu Ignacemu Cetnerowi. Wkrótce rodzina uzyskała od dworu wiedeńskiego tytuł hrabiowski dołączając do grona liczącej się magnaterii z racji pozycji i posiadanego majątku, rezydując na stałe w Krakowcu. Córka Cetnerów Anna nie doczekała się potomstwa, więc jej ojciec zapisał Bakończyce swoim bratankom, a w efekcie podziału w 1814 roku przypadły one Andrzejowi. Nowy właściciel nie dbał nadmiernie o wystawność swej siedziby, niezwykłym staraniem otaczał natomiast wspaniały ogród. Po jego bezpotomnej śmierci spadek przypadł bratanicy Eleonorze hr. Mniszchowej, mieszkającej na stałe w Wiśniowcu, a Bakończyce odwiedzającej sporadycznie. Jej synowie Jerzy i Andrzej mając zainteresowania artystycznie nie zajmowali się majątkiem i wkrótce go sprzedali wyjeżdżając za granicę. Dobra kupił w 1854 roku Konstanty Czartoryski przekazując je swojemu synowi. Na mocy kontraktu z 16 lutego 1868 r. całość majętności obejmującej oprócz Bakończyc: Jaksmanice, Brylińce, Nehrybkę, Krówniki i Pikulice, nabył od Adama K. Czartoryskiego Hieronim Adam Lubomirski (1844-1905). Przy podziale majątku (1874) dokonanym po śmierci ojca Adama H. Lubomirskiego (1811-73) młody książę otrzymał dobra rozwadowskie stając się na nich pierwszym ordynatem (1887). W roku 1875 Hieronim poślubił Felicję z Markiewiczów. Oboje odwiedzali Bakończyce dość często i tu właśnie przyszedł na świat ich jedyny syn Jerzy Ignacy (1882). Z powodu braku na miejscu odpowiedniej siedziby chętniej przebywali w pobliskich Rożubowicach należących do matki księcia (Karoliny z Ponińskich). Dopiero w 1885 roku znany architekt krakowski Maksymilian Nitsch na zlecenie ks. Hieronima zaczął wznosić w Bakończycach okazały pałac. Prace budowlane trwały do roku 1887, lecz z powodu braku dostatecznych środków rezydencja nie została wewnątrz wykończona. Założenie pałacu zostało zaprojektowane na planie prostokąta z przylegającymi doń ryzalitami i „basztami”, tarasem oraz wieżą z gloriettą widokową. Miał dwie kondygnacje i około 30 pomieszczeń. Całość wykonana została w stylu eklektycznym, łącząc elementy neobarokowe, neogotyckie a nawet neoromańskie. Pałac i pobliskie oficyny otaczał siedmiohektarowy park z ciekawym zadrzewieniem oraz prostokątnym stawem z okrągłą wyspą. Nieopodal funkcjonował folwark nastawiony głównie na hodowlę koni oraz browar.

Na mocy testamentu ks. Hieronima Bakończyce wraz z gruntami o powierzchni 4370 ha odziedziczyła jego córka Karolina (1878-1940) obejmując swe dobra w posiadanie w 1909 roku. Bakończycka dziedziczka, choć była kobietą o nieprzeciętnej urodzie, nigdy nie założyła rodziny. Słynęła ze swej działalności charytatywnej: opiekowała się dwoma przemyskimi ochronkami dostarczając im żywność z folwarku, była również honorowym prezesem „Caritasu”, działała w komitecie pomagającym uchodźcom wojennym (1939). W okresie I wojny światowej Bakończyce znalazły się w obrębie twierdzy przemyskiej, a działania wojenne spowodowały pożar pałacu, który strawił dach. Rodzina Lubomirskich spędziła czas walk rosyjsko-austriackich w Wiedniu. Zniszczenia dosięgnęły rodowych włości zarówno w okolicach Przemyśla jak i Rozwadowa; spalony został dwór w Rożubowicach i pałac w Charzewicach. Niedostatek środków finansowych sprawił, iż bakończycki pałac nigdy nie został doprowadzony do stanu zgodnego z zamierzeniami właścicieli. Po wybuchu II wojny światowej ks. Karolina schroniła się u brata w Charzewicach i tam zmarła w 1940 roku i została pochowana w rodzinnych grobowcach klasztoru rozwadowskiego.

Bakończyce razem z pałacem zajęły wojska radzieckie, a następnie niemieckie. Ostatnim nominalnym właścicielem dóbr stał się Jerzy Ignacy Lubomirski (1882-1944), lecz nigdy nie objął ich w faktyczne posiadanie.

Po wojnie w pałacu znajdowała się szkoła rolnicza, obecnie zarządza nim Regionalny Ośrodek Kultury, Edukacji i Nauki w Przemyślu, a część pomieszczeń zajmuje Wyższa Szkoła Zawodowa. Odremontowany budynek zachował swą pierwotna formę, lecz układ pomieszczeń wewnątrz został całkowicie zmieniony. Istnieje również kilka dawnych budynków gospodarczych, neogotycka brama i park.

Na przemyskim cmentarzu znajduje się grób zmarłej w 1930 roku księżnej Felicji Lubomirskiej.


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Boguchwała

Pierwsze informacje na temat wsi o nazwie Piotraszówka, leżącej 8 km od Rzeszowa, pochodzą z roku 1373, zaś w 1417 roku słyszymy o Mikołaju Piotraszewskim, drobnym szlachcicu, któremu wieś zawdzięcza oprócz nazwy swój pierwszy okres rozkwitu. Później wieś należała do Mikołaja Spytka Ligęzy (XVI-XVII w.) oraz rodziny Ustrzyckich (XVII-XVIII w.). W ręce Lubomirskich Piotraszówka trafia w roku 1724, kiedy to kupił ją Jan Teodor Konstanty. Nowy właściciel, wojewoda krakowski i jednocześnie jeden z najbardziej wpływowych magnatów w Rzeczpospolitej, nosił się z zamiarem stworzenia kolejnego rodowego gniazda, dorównującego pobliskiemu Rzeszowowi. W tym celu wzniósł w latach 1725-29 zaplanowany z wielkim rozmachem, wzorowany w założeniach na Wilanowie, zespół pałacowy. Pałac zbudowano w stylu późnego baroku, z wykorzystaniem murów wcześniej istniejącego dworu obronnego. Precyzyjnie zaplanowaną architektonicznie rezydencję, umiejscowioną w rozległym parku, uzupełniały zabudowania dworskie i murowany kościół z plebanią. Przy wznoszeniu świątyni wykorzystywano prawdopodobnie pracowników pochodzących z okolicznych majątków Lubomirskich – murarzy i cieśli z Głogowa oraz rzemieślników z Kolbuszowej. Wnętrza ozdobiono rzeźbami oraz malowidłami ornamentalnymi i figuralnymi. Kościół pod wezwaniem Św. Stanisława poświęcił 31.08.1729 roku sufragan przemyski Andrzej Pruski.

Książę Jan Teodor Konstanty, dbając o gospodarczy rozwój, zapewnił wsi Piotraszówka nadanie praw miejskich, na mocy przywileju króla Augusta II Mocnego, z roku 1728. Jednocześnie nazwa miejscowości została zmieniona na Boguchwała. Do urzeczywistnienia wielkich rezydencjonalnych planów księcia Teodora nigdy nie doszło. Po jego śmierci dobra przejął jego jedyny syn ks. Kacper i on to sprzedał w 1763 roku Boguchwałę generałowi Pawłowi Starzyńskiemu (później nabyli ją Straszewscy).

Zespół pałacowy przetrwał do naszych czasów (obecnie siedziba Ośrodka Doradztwa Rolniczego), podobnie jak kościół i budynek plebani. W kościele zobaczyć można interesujący ołtarz z białego marmuru oraz obraz „Pan Jezus Ukrzyżowany” (z I poł. XVIII w.). W pobliżu pałacu znajduje się kilka interesujących zabytków z późniejszego okresu; murowany spichlerz (1850), brama wjazdowa (XIX w.) i kamienna figura Św. Jana Nepomucena (XVII w.). Do czasów historycznej świetności nawiązują organizowane w Boguchwale turnieje rycerskie.


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Przeworsk

Pierwsze ślady istnienia grodu pochodzą z przełomu X i XI wieku, ale osadnictwo na tym terenie pojawiło się już 4,5 tys. lat p.n.e. Pierwotna nazwa miasta brzmiała Pereworesk (potem Preworsko, Przeworsko). Na kartach historii pojawia się w roku 1280, kiedy to Leszek Czarny po pokonaniu księcia ruskiego Lwa pod Koprzywnicą zdobywa nadgraniczne grody, w tym Przeworsk. Kazimierz Wielki zajmując Ruś Czerwoną przyczynił się do zdynamizowania rozwoju, leżącego przy ważnych szlakach handlowych grodu. Prawa miejskie nadał osadzie Władysław Jagiełło, 25 lutego 1393 roku. Kolejne przywileje królewskie umożliwiły dalsze ożywienie gospodarcze – Przeworsk słynął z rzemiosła, przede wszystkim tkactwa.

Miasto należało do rodu Tarnowskich, potem Ostrogskich. W ręce rodu Lubomirskich trafiło po zawarciu, w 1613 roku, przez Zofię ks. Ostrogską małżeństwa ze Stanisławem hr. Lubomirskim (1583-1649). Przeworsk odziedziczył marszałek wielki koronny Stanisław Jerzy Sebastian (1616-1667), a następnie przekazał swemu synowi Aleksandrowi Michałowi (zm.1675), który zapoczątkował linię przeworską Lubomirskich. Linia ta z czasem podzieliła się na gałęzie, które osiadły na kresach wschodnich, zaś Przeworsk przeszedł w posiadanie przedstawicieli linii łańcuckiej. W 1799 roku Przeworsk i 8 okolicznych wsi nabyła od spadkobierców Antoniego Lubomirskiego (ok.1719-1782) księżna marszałkowa Elżbieta (Izabela) z Czartoryskich Lubomirska (1736-1816). Dobra te wraz z pałacem na Molkerbastei w Wiedniu podarowała w 1801 roku swemu wychowankowi księciu Henrykowi Ludwikowi Lubomirskiemu (1777-1850). Po swej ciotce i opiekunce Henryk odziedziczył również wspaniałe zbiory dzieł sztuki oraz zamiłowanie do ich kolekcjonowania. W Przeworsku zgromadził obrazy, rysunki, grafiki, broń, medale, monety i pamiątki narodowe. W początkach XIX wieku zawarł umowę z Józefem Maksymilianem hr. Ossolińskim, twórcą Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, w kwestii połączenia zbiorów. Kolekcja księcia Henryka miałaby wejść w skład Ossolineum zachowując jednak swą odrębność jako Muzeum Książąt Lubomirskich. Finansowe zabezpieczenie instytucji stanowić miały dochody pochodzące z ustanowionej ordynacji przeworskiej, zaś dziedzic na Przeworsku piastować miał zawsze urząd kuratora literackiego. Władze austriackie nie były zachwycone wizją powstania placówki kultywującej polskie tradycje narodowe i piętrzyły biurokratyczne trudności w wyniku czego ordynacja została prawnie usankcjonowana dopiero w 1869 roku. Pierwszym ordynatem przeworskim został Jerzy Henryk (1817-1872). W roku 1862 na mocy ustawy Przeworsk przestał być miastem prywatnym, przechodząc pod zarząd monarchii austriackiej. Sytuacja gospodarcza miasta, która uległa znacznemu pogorszeniu w warunkach porozbiorowych, poprawiła się od chwili uruchomienia na przełomie wieku XIX i XX połączeń kolejowych z Krakowem, Lwowem i Rozwadowem oraz wybudowania cukrowni przez Galicyjskie Towarzystwo Przemysłu Cukrowniczego (1895).

Ród Lubomirskich ciągle brał aktywny udział w życiu regionu i kraju. Wysoką pozycję zapewniała im dziedziczna przynależność do austriackiej Izby Panów, zarówno Jerzy Henryk, jak i jego synowie Andrzej (1862-1953) – drugi ordynat na Przeworsku oraz Kazimierz (1869-1930), posłowali na galicyjskiego Sejm Krajowy i do wiedeńskiego parlamentu. Po odzyskaniu niepodległości Andrzej był posłem na Sejm RP (1930-35), a Kazimierz posłem nadzwyczajnym i ministrem pełnomocnym RP w Waszyngtonie (1919-22).

Siedzibą rodziny Lubomirskich w Przeworsku był pałac wzniesiony w latach 1799-1807 z wykorzystaniem murów istniejącego wcześniej dworu obronnego. Wznieśli go w stylu angielskiego klasycyzmu Christian Piotr Aigner i Fryderyk Bauman, a rozbudował Feliks Księżarski. Przebudowano również oficynę kuchenną, zwaną „czerwoną” (pocz. XIX w.) i wzniesiono oficynę gościnną, zwaną „białą” (przełom XIX i XX w.) Od głównej bramy wiodła oś widokowa zakończona oranżerią, ozdobiona neorenesansowymi sztukateriami. Otaczający pałac park skomponowany został przez Teresę ks. Lubomirską (żonę ks. Henryka) w stylu angielskim z wykorzystaniem naturalnych zakoli rzeki Mleczki i pagórków, w miejsce pierwotnie zaaranżowanego parku francuskiego i ogrodów włoskich z XVII i XVIII wieku. W jego obrębie znajdują się również stajnie cugowe, powozownia i zwieńczony wieżą „dom koniuszego”, zaś w dolnej części tarasy ogrodowe.

Obecnie w pałacu ma swą siedzibę Muzeum Miasta Przeworska, w którym oglądać można eksponaty związane z historia miasta od najdawniejszych czasów, pamiątki związane z rodziną Lubomirskich oraz pałacowe wnętrza utrzymane w stylu epoki ich właścicieli.


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Baranów Sandomierski

W niewielkim miasteczku leżącym w widłach Wisły i Babulówki znajduje się piękny zespół zamkowo-parkowy. Pierwsze wzmianki o istniejącym tu rycerskim dworze pojawiają się w XV wieku u Długosza i związane są z rodziną Baranowskich, herbu Grzymała, których przodek Pietrasz miał otrzymać nadwiślańskie włości od króla Kazimierza Wielkiego z wdzięczności za uratowanie życia monarchy w bitwie na Rusi. Od końca XV wieku władali tu Kurozwęccy i Górkowie. W latach 1578-1677 dobra baranowskie stanowiły własność rodu Leszczyńskich, herbu Wieniawa. Wtedy to zbudowano obronny zamek na planie prostokąta, z czterema narożnymi basztami i prostokątną wieżą bramną z czasem otoczonego rozległym parkiem. Autorstwo projektu i wykonawstwo przypisuje się architektowi Santi Gucciemu i jego uczniom. W XVII wieku zamek otaczały fortyfikacje bastionowe, lecz jego wnętrza urządzono w stylu pałacowym.  

Za twórcę bogatych sztukaterii (przetrwały w baszcie północno-zachodniej) uważa się Giambaptistę Falconiego, artystę, którego głównym polskim protektorem był wojewoda krakowski Stanisław Lubomirski. Dzięki renesansowym krużgankom wewnętrznego dziedzińca zamek zyskał miano „małego Wawelu”.

W posiadanie rodu Lubomirskich zamek przechodzi w roku 1682. Książę Józef Karol ożeniwszy się z Teofilą ks. Ostrogską-Zasławską (siostrzenicą Jana III Sobieskiego) przejął dobra pozostałe w spadku po jej pierwszym mężu Dymitrze Wiśniowieckim. Marszałek nadworny, a później marszałek wielki koronny to jeden z najbogatszych panów w Królestwie. Aby rezydencja godna była właściciela do odnowienia wnętrz i elewacji zatrudnił Tylmana z Gameren (1695), wybitnego architekta urodzonego w Utrechcie, który spędził w Polsce ponad 40 lat (pracując głównie dla Lubomirskich) i uzyskał szlachectwo od króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Przy zachodnim murze oporowym dobudowany zostaje wtedy trakt zaplanowany jako galeria obrazów, a we wnętrzach powstają stiukowe dekoracje. W rękach Lubomirskich zamek pozostawał do roku 1720. Dziedzicem majątku ks. Józefa Karola stał się jego syn ks. Aleksander, a gdy zmarł młodo – jego siostra Marianna, zamężna za ks. Pawłem Sanguszką.

Późniejsze częste zmiany właścicieli (Sanguszkowie, Małachowscy, Potoccy, Krasiccy) sprawiły, iż zamek nie utracił swego renesansowo-barokowego charakteru nadanego przez Leszczyńskich i Lubomirskich. W znikomym stopniu zachował się natomiast pierwotny wystrój wnętrz na skutek pożarów, które strawiły w XIX wieku zamkowe komnaty niszcząc ich wspaniałe wyposażenie, w tym słynną bibliotekę (znajdowały się w niej m.in. rękopisy dzieł Ignacego Krasickiego, bywającego w Baranowie). Ostatni właściciele, Dolańscy, próbowali rekonstruować rezydencję zlecając tę pracę T. Stryjeńskiemu. Projekt witraży do kaplicy w baszcie południowo- zachodniej wykonał J. Mehoffer, a umieszczono w niej obraz Matki Boskiej Niepokalanej  J. Malczewskiego.

Odwiedzając dziś zamek można obejrzeć część jego wnętrz stanowiących muzeum. Niezapomnianych wrażeń dostarcza spacer po parku, w części zaaranżowanego w stylu ogrodu włoskiego. Agencja Rozwoju Przemysłu, będąca obecnie właścicielem obiektu stwarza możliwość noclegu w hotelu usytuowanym w obrębie parku lub w komnatach zamkowych. Organizowane są tu też nawiązujące do tradycji imprezy, np. prezentacje sztuki kulinarnej, strojów i turnieje rycerskie. Godnym obejrzenia jest murowany kościół wzniesiony w Baranowie w 1607 roku przez rodzinę Leszczyńskich, na miejscu istniejącej wcześniej świątyni drewnianej.


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Rozwadów

Dokumenty z roku 1614 wzmiankują wieś Charzewice i współwłasność na niej: W. Brandwickiego, S. Charzewskiego, J.Komorowskiego, i A. Stroińskiego. Scalanie majętności rozpoczęła w połowie XVII wieku rodzina Piaseckich, a kontynuował je Gabriel Rozwadowski (żonaty z Elżbietą z Piaseckich).

Dzieje Rozwadowa (dziś dzielnicy Stalowej Woli) sięgają końca XVII wieku, kiedy to Gabriel Rozwadowski wyjednał u króla Jana III Sobieskiego przywilej lokacyjny (1690). Miasto powstało na gruntach wydzielonych z obszaru należącego do wsi Charzewice. Większość osadzonych w nim mieszkańców, głównie rzemieślników i kupców, stanowili Żydzi.
Pierwszym właścicielem dóbr rozwadowsko-charzewickich z rodu Lubomirskich stał się książę Jerzy Ignacy (1687 – 1753) z Rzeszowa. W 1723 roku przejął on za niespłacone długi od Karola Rozwadowskiego rodowe miasteczko Rozwadów powiększając następnie majętność drogą zakupów o włości charzewickie i rzeczyckie. W Charzewicach wzniesiony został stylowy dwór, będący początkowo centrum administracyjnym, a z czasem stając się rodzinną rezydencją. Jerzy Ignacy Lubomirski był fundatorem drewnianego kościoła farnego w Rozwadowie (1740) oraz kościoła i klasztoru Kapucynów (1753), w którego kryptach życzył sobie być pochowanym. Ostatnią wolę ojca spełnił jego najstarszy syn Teodor Hieronim (ok.1720-1761). Dzięki przywilejowi targowemu uzyskanemu od króla Augusta III Sasa Lubomirscy zapewnili ożywienie gospodarcze i poprawę życia mieszczan rozwadowskich.

Siedzibę rodową z Rzeszowa do Charzewic przeniósł Franciszek Grzegorz Lubomirski (1752 - 1812) osiadając we dworze zbudowanym przez jego ojca. W 1786 roku wzniósł na obrzeżach Rozwadowa neoklasyczny, piętrowy gmach nazywany „zamkiem” lub „willą książęcą”. Jego parter zajmował zarząd rozwadowskiego dominium, zaś piętro wykorzystywała okresowo rodzina książęca. W 1809 roku kwaterował tu ze swym sztabem ks. Józef Poniatowski.

Kolejnym posiadaczem dóbr został Jerzy Roman (1799 – 1865). Wzniósł on dzwonnicę przy kompleksie klasztornym, sfinansował urządzenie szkoły trywialnej i przytułku dla ubogich. Jego żona Felicja z Mniszchów utrzymywała szkółkę parafialną. Książę był lokalnym mecenasem sztuki – przebudował dwór z wielkopańskim rozmachem, nazywano go teraz „pałacem letnim”, odnowił i ozdobił jego wnętrza oraz utworzył portretową galerię przodków (zatrudnił malarzy K.Stokowskiego i F.Hanusza). Zaaranżował park w stylu romantycznym: z klombami kwiatów, rzeczką i stawem z wysepką. Do parku przylegały ogrody ze szklarniami, w których uprawiano nawet owoce południowe. Jerzy Roman poszerzał majątki skupując okoliczne dobra, aby w końcu ustanowić ordynację rozwadowską, mającą zawsze pozostawać w rękach męskich potomków Lubomirskich. 
 
Utworzył dwie fundacje naukowe; jedną finansującą zakup przyrządów naukowych, zaś drugą nagradzającą autorów wybitnych prac, zastrzegając przy tym, iż fundusze wspierać mają naukę polską. Swego patriotyzmu jeszcze bardziej wyraziście dowiódł książę w czasie zrywów narodowych (1831 i 1864), kiedy to otaczał troską rannych powstańców i organizował dla nich szpitale.

Kolejnym posiadaczem dóbr został Jerzy Roman (1799 – 1865). Wzniósł on dzwonnicę przy kompleksie klasztornym, sfinansował urządzenie szkoły trywialnej i przytułku dla ubogich. Jego żona Felicja z Mniszchów utrzymywała szkółkę parafialną. Książę był lokalnym mecenasem sztuki – przebudował dwór z wielkopańskim rozmachem, nazywano go teraz „pałacem letnim”, odnowił i ozdobił jego wnętrza oraz utworzył portretową galerię przodków (zatrudnił malarzy K.Stokowskiego i F.Hanusza). Zaaranżował park w stylu romantycznym: z klombami kwiatów, rzeczką i stawem z wysepką. Do parku przylegały ogrody ze szklarniami, w których uprawiano nawet owoce południowe. Jerzy Roman poszerzał majątki skupując okoliczne dobra, aby w końcu ustanowić ordynację rozwadowską, mającą zawsze pozostawać w rękach męskich potomków Lubomirskich. Utworzył dwie fundacje naukowe; jedną finansującą zakup przyrządów naukowych, zaś drugą nagradzającą autorów wybitnych prac, zastrzegając przy tym, iż fundusze wspierać mają naukę polską. Swego patriotyzmu jeszcze bardziej wyraziście dowiódł książę w czasie zrywów narodowych (1831 i 1864), kiedy to otaczał troską rannych powstańców i organizował dla nich szpitale.

Po bezpotomnej śmierci Jerzego Romana spadkobiercą rodowych włości stał się jego brat Adam Hieronim Karol Lubomirski (1811 – 1873), żołnierz, uczestnik powstania  listopadowego, kawaler krzyża Virtuti Militari. Książę, ożeniony z Karoliną ks. Ponińską, przeniósł się do Charzewic z dóbr miżynieckich, którymi dotąd zawiadywał. Powiększył schedę po bracie o klucz dóbr krakowieckich (pow. przemyski), rozbudował również charzewicki pałac dodając doń murowane piętrowe oskrzydlenia (znany galicyjski architekt J.Niedzielski).  Zawsze obnosił się ze swoją polskością, udzielał się w Galicyjskim Towarzystwie Gospodarczym i Radzie Banku Krajowego.

Po śmierci ojca dobra rozwadowskie odziedziczył ks. Hieronim Adam (1844 – 1905), stając się pierwszym oficjalnym ordynatem. Uchodził za dobrego, choć przesadnie oszczędnego gospodarza. Powiększał i rozwijał swoje włości, w celu bardziej ekonomicznemu wykorzystywaniu zasobów ogromnych leśnych wybudował nowoczesny tartak parowy. Pomimo wysokiej pozycji społecznej nie szukał kontaktów towarzyskich ze swoją klasą,, starając się raczej znaleźć aprobatę wśród chłopstwa. Na jego postawę życiową wpływ miało zapewne wrodzone kalectwo. Ożenił się z niemajętną panną Felicją Markiewicz pracującą w charzewickim dworze. Księżna szanowana była powszechnie za dobroć i działalność charytatywną.

Drugim i ostatnim ordynatem rozwadowskim książę Jerzy Ignacy (1882 – 1945), ożeniony z Anną Marią Lubomirską z Miżyńca. Cechowała go zdecydowanie większa otwartość na świat niż ojca, a przy tym i większa niefrasobliwość w zarządzaniu dobrami. W czasie I wojny światowej rodzina książęca wyjechała do Wiednia, zaś jej majątki znacznie ucierpiały. Spłonął „pałac letni” i pawilon gościnny, ograbiony został zamek, zniszczeniu uległo cenne wyposażenie, przepadły rodowe pamiątki (w tym buława hetmana Hieronima Lubomirskiego spod Wiednia i chorągiew Stanisława Lubomirskiego spod Chocimia). Lubomirscy zamieszkali w zaadaptowanej oficynie dworskiej. Po II wojnie książę został aresztowany przez UB pod zarzutem współpracy z AK i ślad po nim zaginął. W ten sposób wygasła męska gałąź Lubomirskich z Rozwadowa i Charzewic, bowiem książę pozostawił po sobie tylko córkę Jolantę (1927), która wyemigrowała do Francji, aby w końcu osiąść na Maderze.

W Rozwadowie (obecnie dzielnicy Stalowej Woli) można dzisiaj zobaczyć wzniesiony w latach 1745-53 w stylu toskańskiego baroku zespół klasztoru Kapucynów z podziemną nekropolią, w której spoczęło kilka pokoleń Lubomirskich oraz kościoła farnego z XIX wieku, którego książęca rodzina była kolatorami. W dawnym „zamku” mieści się siedziba Muzeum Regionalnego – oprócz wystawy stałej „Z dziejów regionu nadsańskiego” można w nim obejrzeć czasowe ekspozycje prezentujące zabytki historyczne i dzieła sztuki najwyższej klasy. W rozległym charzewickim parku zachowały się pawilon gościnny i kilka zabudowań podworskich.


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Stara Lubowla

W dorzeczu rzeki Poprad, niedaleko miasta Stara Lubowla był wybudowany na początku XIV wieku Zamek Lubowelski. Pierwsza pisemna wzmianka o nim pochodzi z 1311 roku pod nazwą „Liblou". W latach 1323 - 1343 był on w posiadaniu znanego szlacheckiego rodu Drugethów, w późniejszym zaś czasie należał do majątku króla. W roku 1412 węgierski władca Zygmunt Luksemburski zaprosił do tego zamku polskiego władcę Władysława II Jagiełłę, z którym podpisał pokojowy traktat. Jesienią tego roku Zygmunt spisał umowę określającą pożyczkę od polskiego króla - 37 000 kop groszy praskich. Za wymienioną sumę dał Władysławowi pod zastaw zamek w Lubowli z miastem Stara Lubowla, Podoliniec z twierdzą i wsiami do nich należącymi, następnie miasto Gniazda i trzynaście miast ze Związku Spiskich Sasów. Władzę na zastawionym terenie, nazywanym starostwo spiskie, sprawowali z polecenia polskiego władcy starostowie. Do sławnych starostów w XV i XVI wieku należeli: Zawisza Czarny z Garbowa, Piotr II Kmita, Piotr III Kmita i Jan Boner.

W roku 1591 starostwo spiskie kupił od Kacpra Maciejowskiego zarządca kopalni soli w okolicach Krakowa (żupnik krakowski) - Sebastian Lubomirski (starosta spiski w latach 1591-1605). Dwa lata później król polski darował mu wymieniony zastawiony teren i w ten sposób jego pozycja w porównaniu ze wcześniejszymi starostami wyraźnie się zwiększyła. Centrum władzy wymienionego terytorium był zamek w Lubowli, który na początku XVII wieku wyremontował Sebastian Lubomirski. Informuje nas o tym napis w języku łacińskim na kamiennej tablicy, która znajduje się nad renesansową bramą zamku: VIRTUTE DULCE ILLUS. AC MAGN: DS: DS: SEBAS. LUBOMIRSKI COMES IN WISNICZ CAST: BIEC. SAD. SCEP. DOP. CAP. RENOV FECIT ANNO 16.. , której oryginał znajduje się w lapidarium zamku.  

W dziejach Spisza najbardziej wyraziście z rodu Lubomirskich zapisał się syn Sebastiana, wojewoda krakowski Stanisław Lubomirski (starosta spiski w latach 1605 - 1634). W roku 1642 rozpoczęła się rozległa przebudowa zamku w stylu wczesnobarokowym, w czasie której powstała w południowo - wschodniej części zamku nowa brama, dolny zamek i wschodnia baszta, dzięki czemu wyraźnie zwiększyła się funkcja obronna lubowelskiej twierdzy.Zapis o budowie tej części zamku znajduje się na tablicy z piaskowca umieszczonej w chwili obecnej w lapidarium zamku.
W tym samym roku (1642) Stanisław Lubomirski rozpoczyna na średnim zamku budowę wczesnobarokowego reprezentacyjnego pałacu z bramą i nowy mur zamkowy, który oddziela średni i wysoki zamek. Wymienione czynności budowlane dokumentuje marmurowa tablica umieszczona przy wejściu do pałacu: VLADISLAO IV:

REGNANTE ILLMUS DNUS STANISLAUS COMES IN  WISNICZ LUBOMIRSZKY PALATINUS ET GNALIS CRAC. NIEPOLOMICENSIS SCEPUSIEN DOBCICEN ZATORIEN BIALOCERKIEVIEN GUBERNATOR UT ARCIS SECURITATI SUAE SUCCESSORUMQ COMODITATI CONSULERET MURUM HUNC PORTAM CUM AEDIFICIO A FUNDAMENTIS ERREXIT ANNO MDCXXXXII.

W roku 1647 Stanisław Lubomirski wybudował na wysokim zamku, kaplicę zamkową w stylu wczesnobarokowym, pod wezwaniem św. Michała Archanioła, co upamiętnia marmurowa tablica nad jej wejściem: ARMORUM PRINCIPI ARCHANGELO LOCI HUJUS TUTELARI AC PATRONO, ILLUSTRISSIMUS DOMINUS STANISLAUS LUBOMIRSZKY S. R. IMPERII PRINCEPS, COMES DE WISSNICZ, PALATlNUSQUE GENERALIS CRACOVIENSIS, SCEPUSIENSIS, DOBCZICZENSIS, NIEPOLOMICZENSIS, BIALOCIRKEWIENSIS GUBERNATOR DICAT, DEDICAT, CONSECRAT ANNO DOMINI MDCXXXXVII. W tym samym czasie budowany był również kościół klasztorny w Podolińcu. Kaplica zamkowa w Starej Lubowli i kościół klasztorny są dziełem wiedeńskiego architekta Pochsbergera.

Wczesnobarokową przebudowę zamku w połowie XVII w. można jedynie porównać do dokonanej z wielkim rozmachem renesansowej przebudowy lubowelskiej twierdzy po pożarze w 1553 roku, którą na rozkaz polskiego króla Zygmunta Augusta wykonał starosta Jan Boner. Uświadamiał to sobie Stanisław Lubomirski, który w 1647 roku do renesansowej tablicy z 1555 roku dołączył barokową tablicę z marmuru uświetniającą jego zasługi w przebudowie zamku w Starej Lubowli ARCEM HANC LVBLO PROPVGNACVLVM REGNI POLONIE IGNE ASSVMPTVM A D M D L V EX MANDATO ... SIGISMVNDI AVGVSTI REGIS POLONIE CVC IOANNES BONAR CASTELLANVS BICENSIS LOCI HVIVS PREFECTVS RESTAVRAVIT QVAM A M D C III L ILLVSMVS STANISLAVS LUBOMIRSKY SAC(ri) ROM(ani) IMP(erii) PRINCEPS COMES IN WISNICZE PALATINVS GNAL (Generalis) CRAC(oviensis) SCEPVSIENS(is) DOBCICEN(sis) ZATORIEN(sis) NEĆ POLONIE GVBERNATOR ... AM MITIDOREM ET COMMODIOREM ... S VIS REDVXIT.

Po Stanisławie Lubomirskim starostą spiskim został jego syn Jerzy Sebastian Lubomirski (w latach 1634 - 1660). W czasie potopu szwedzkiego w Polsce zapewnił przechowanie polskich klejnotów koronnych na zamku w Lubowli (1655 - 1661), również zaproponował królowi Janowi Kazimierzowi schronienie w swojej spiskiej siedzibie. Znaczącą pozycję zamku w tym czasie dokumentuje rozporządzenie sejmu z roku 1658, kiedy zamek był zaliczany do sześciu twierdz, które miały być utrzymywane przez państwo polskie.

Czwartym starostą ze szlacheckiego rodu Lubomirskich był syn Jerzego, Stanisław Herakliusz (starosta Spisza w latach 1660 - 1700). Podobnie jak jego dziadek Stanisław, który sprowadził w 1642 roku do Podolińca pijarów, również Stanisław Herakliusz umieścił na Spiszu mnichów. W roku 1672 podarował bonifratrom stary szpital w jednym z zastawionych miast - Spiskim Podgrodziu. Do dzisiaj na rynkach zastawionych miast zachowały się mariańskie słupy, a najstarszy z nich (z 1689 roku) Stanisław Herakliusz wybudował w Spiskiej Sobocie.

U progu XVIII w. starostwo na Spiszu przejął jego syn Teodor (starosta w latach 1700 - 1745). W odróżnieniu od swoich poprzedników często przebywał na zamku w Lubowli, gdzie urządził sobie bogatą rezydencję. W trzynastu zastawionych miastach w latach dwudziestych XVIII w. polecił wybudować słupy mariańskie. W roku 1708 polecił wykonać dzwon do kaplicy zamkowej św. Michała Archanioła, na którym jest wyryty napis:

THEOD. S. R. I. PRINC. LVBOMIRVS.&. A. D. l. 7.0.8.

Starostwo na Spiszu było w rękach Lubomirskich od 1591 roku do 1745 roku. Znaczące miejsce zamku w Lubowli jako centrum polskiej władzy zastawionej części Spisza skończyło się w 1772 roku, gdy wspomniany teren powrócił pod panowanie Węgier. Na początku XIX w. (1819) władze podjęły decyzję o sprzedaży zamku. Nowym właścicielem został węgierski szlachcic Jerzy Feliks Raisz. Od 1883 r. ostatnim prywatnym właścicielem zamku była polska szlachecka rodzina Zamoyskich. W roku 1945 zamek przejęło państwo. Od sześćdziesiątych lat XX w. rozpoczęła się jego odbudowa. W roku 2003 dla zwiedzających gości była udostępniona wieża zamkowa. Co roku ekspozycje na zamku zwiedza ponad 60 000 turystów.

Mirosław Števίk


Miejscowości na Szlaku Lubomirskich - Podoliniec

Na lewym brzegu rzeki Poprad, w północno – wschodniej części Kotliny Popradzkiej, w XI lub XII wieku rozwinęła się osada Podoliniec. Pierwsza pisemna wzmianka o niej pochodzi z 1235 roku jako „ecclesia sancte Marie". W pierwszym trzydziestoleciu XIII wieku terytorialnie Podoliniec należał do Sądecczyzny, a diecezjalnie podlegał biskupowi krakowskiemu. W latach 1235 - 1306 na jego terenie przeplatały się wpływy węgierskie i polskie. 

Pierwsze dołączenie do określenia osady nazwy „Podolyn" zachowało się z roku 1256. Już w następnym roku (1257) teren Ziemi Sądeckiej dostaje się w posiadanie księżnej Kunegundy (Kingi). Z jej powodu Podoliniec przeszedł około 1268 roku na prawo niemieckie. Nadzwyczaj ważnym dla jego dalszego rozwoju stał się 1292 rok, gdy krakowski i sandomierski książę Wacław II (król Czech) wyraźnie rozszerzył przywileje miasta włączając prawo składu czy też prawo wybudowania muru obronnego. Po roku 1306 wzajemne stosunki w tym spornym terytorium stabilizowały się na korzyść Węgier. W roku 1343 węgierski władca Ludwik I uwolnił mieszczan spod jakiejkolwiek władzy spiskich żupanów i lubowelskich kasztelanów darując im wolność na wzór innych miast królewskich. Po dwóch latach (1345 rok) mieszkańcy Podolińca uzyskali przywilej, że może ich sądzić jedynie sąd miejski, przy czym odwołać się mogą od razu do tawernika (najwyższy węgierski gospodarczy urzędnik królewski) lub do króla.

Za panowania Zygmunta Luksemburczyka Podoliniec dostaje się na krótki czas do rąk szlacheckich. W roku 1409, gdy należał do Imricha z Perina rozpoczęła się budowa podolińskiej twierdzy. W roku 1412 węgierski władca Zygmunt mianuje Podoliniec wolnym królewskim miastem. Jesienią tego roku zmienił jednak zdanie i za pożyczkę 37 tysięcy kop groszy praskich oddał pod zastaw polskiemu królowi Władysławowi II nie tylko zamek Lubowla z miastem Stara Lubowla, ale również Podoliniec z twierdzą i wsiami do nich należącymi, Gniazda i 13 innych miast należących do Związku Spiskich Sasów, a także wsie Wyżnie Rużbachy i Niżnie Rużbachy. Król polski oddał władzę na zastawionym terenie (starostwo spiskie) tzw. starostom, mającym siedzibę na zamku w Lubowli. Do najbardziej znanych starostów w XV i XVI w. należeli: Zawisza Czarny z Garbowa, Piotr II Kmita z Wiśnicza, Piotr III Kmita i Jan Boner.
 
Z powodu problemów finansowych w 1591 roku starosta spiski Kacper Maciejowski podjął decyzję o sprzedaży starostwa zarządcy kopalni w okolicy Krakowa (żupnik krakowski) Sebastianowi Lubomirskiemu (starosta spiski w latach 1591 - 1605). Następnie w roku 1593 polski król podarował mu zastawione miasta i w ten sposób wyraźnie zmieniła się pozycja starosty w stosunku do okresu wcześniejszego. Centrami władzy dwóch „państw grodowych” na zastawionym terenie były zamki Lubowla i Podoliniec. Pierwszym obiektem, który Sebastian postanawia wyremontować w swoim nowo pozyskanym majątku był zamek w Podolińcu. Wspomniany fakt dokumentuje napis na kamiennej tablicy nad wejściem do byłej głównej budowli zamku (aktualnie Urząd Miasta): DOMUM HANC VETUSTAE DESTRUCTA ET RUINA MINANTE MAGNIFICUS DOMINUS SEBASTIANUS LUBOMIRSKI DE LUBOMIRES CASTELLANUS MALOGOSENSIS ZUPPARIUS CRACOVIENSIS SANDECENSIS SCEPUSIENSIS DOPCZICZENSIS ET CAPITANEUS DOMINUS ET HAERES IN WISNICZ OPERA ET SUMPTU SVO RESTAVRAVIT ET EXORNAVIT: ANNO MDXCIII

Jak wynika z tekstu tablicy, Sebastian Lubomirski twierdzę w Podolińcu przejął w bardzo złym stanie. Interesujące zadanie pełnił zamek w połowie XVII w. W dniu 8 listopada 1642 roku syn Sebastiana, wojewoda krakowski Stanisław Lubomirski wydał na Wawelu dokument mówiący o założeniu kolegium pijarów w Podolińcu. Krótko potem (dokładnie 20 listopada) przyszło do Podolińca 18 mnichów. Budowa klasztoru wymagała czasu, zatem Stanisław Lubomirski przydzielił mnichom dwa pomieszczenia na zamku w Podolińcu. Już w następnym roku (18 czerwca 1643) otworzyli tu szkołę - kolegium. W ten sposób budynek zamku w Podolińcu stał się na parę lat rezydencją i szkołą pijarów.

Budynek nowego kolegium, leżący za murami granicznymi miasta był oddany do użytku 28 czerwca 1648 roku. Kościół klasztorny św. Stanisława był poświęcony trzy lata później (l651 rok). Wczesnobarokowy kompleks klasztorny był budowany według planów wiedeńskiego architekta Pochsbergera. Interesujące jest to, że nie znamy całego nazwiska tego budowniczego. Z roku 1647, wśród uczniów kolegium, zachowało się całe nazwisko jego wówczas sześcioletniego syna Jana Jakuba Pochsbergera (IOANNES IACOBUS POCHSBERGER).

Budowę całego kompleksu ukończono, gdy Stanisław Lubomirski już nie żył. Zobowiązania wobec klasztoru przejął jego syn Jerzy Sebastian. We wnętrzu kościoła dominuje główny ołtarz z 10 metrowym obrazem przedstawiającym wskrzeszenie Piotra (Wskrzeszenie Piotrowina). Ołtarz przedstawia moment, w którym św. Stanisław zawołał z grobu szlachcica Piotra, by ten udowodnił królowi Bolesławowi IIŚmiałemu, że oddał swój majątek Kościołowi. Autorem obrazu datowanego na 1688 rok jest nieznany artysta, który aktualizował temat tak, że dwaj wielmoże stojący po prawej stronie sarkofagu przedstawiają Stanisława Lubomirskiego i jego syna Jerzego Sebastiana. Nad głównym ołtarzem znajduje się obraz św. Jerzego zwieńczony herbem Lubomirskich.

Już w 1642 roku fundator klasztoru pijarów w Podolińcu (Stanisław Lubomirski) przeznaczył na utrzymanie 18 mnichów sumę 800 czeskich talarów wypłacanych w dwóch ratach, co pół roku. Wymieniona suma miała być pozyskiwana z majątków własnych i z kopalni soli. Stanisław Lubomirski równocześnie zobowiązał swoich dziedziców, aby co roku wypłacali oni wymienioną sumę i równocześnie zapewniali zabezpieczenie pijarom. W przeszłości były w uroczystej sieni klasztoru umieszczone obrazy z podobiznami Stanisława Lubomirskiego, Jerzego Sebastiana i Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, które aktualnie są częścią historycznej ekspozycji na zamku Lubomirskich.

Kolegium podolińskie rozsławiło miasto daleko poza granicami Spisza i już w XVII wieku zyskało nazwę „Spiski Oxford”. Swoją działalność zakończyło w 1918 roku. W czasach nam współczesnych w klasztorze działają redemptoryści.



 

 

Strona głównaAktualnościDEKLARACJA DOSTĘPNOŚCIBIPKontakt